Ignacy Jan Paderewski

Byłem opętany przez muzykę,
przez całe swe życie pozostałem
we władzy tego żywiołu…
Moje życie bez muzyki byłoby
zupełną pustką.

                                   I.J. Paderewski

Poświęciłem całe życie dla mojej Ojczyzny.
Służyłem jej z całego serca, ze wszystkich sił…
To ona wezwała mnie do służby.

           I.J. Paderewski

Ignacy Jan Paderewski – postać nieprzeciętna, osobowość niezwykła – zdobywszy sławę, znaczną część swego życia poświęcił Polsce i tylko Polsce. Służył jej mądrze i ofiarnie. Swą rozległą działalnością polityczną jednoczył naród w dążeniu
do odzyskania własnej państwowości. Wierzył w Boga i Naród Polski. Wierzył w wolność, demokrację i zgodne współżycie społeczeństw i narodów.

Droga do muzyki
Ignacy Jan Paderewski przyszedł na świat we wtorek, 6 listopada 1860 roku, w Kuryłówce na Podolu. Matka jego, Poliksena z domu Nowicka, w kilka miesięcy później zmarła. Wychowaniem dwojga dzieci (Ignacego i Antoniny) musiał zająć się 32-letni ojciec, Jan Paderewski. Wcześnie zauważył on muzyczne uzdolnienia syna. „Pierwsze kroki” przy fortepianie mały Ignaś stawiał, mając 3 lata.

W 1872 roku ojciec zawiózł 12-letniego syna do Warszawy, do Instytutu Muzycznego założonego w 1860 roku przez wybitnego polskiego skrzypka, ucznia
N. Paganiniego – Apolinarego Kątskiego (1825–1879). Dyrektor przyjął Ignasia bez egzaminu do niższej klasy fortepianu. 6 lat później, w 1878 roku, Ignacy otrzymał patent nr 186, uzyskując najlepsze wyniki ze wszystkich absolwentów. Na dyplomie grał z orkiestrą Koncert a-moll op. 16 Edvarda Griega, a zaraz po nim zaczął pracę nauczyciela gry na fortepianie.
W styczniu 1880 roku Paderewski poślubił Antoninę Korsakównę, młodą pianistkę, swoją uczennicę. Wymarzone szczęście trwało jednak  krótko. Żona młodego artysty zmarła w październiku 1880 roku, kilka dni po urodzeniu syna. Małym Alfredem, u którego stwierdzono postępujący dziecięcy paraliż, zaopiekowała się babka Julia Korsakowa, następnie Jan Paderewski, a potem Helena Górska. Alfred Paderewski był osobą niepełnosprawną do końca swoich dni (zmarł, mając 21 lat), mieszkał z ojcem i jego drugą żoną.
W 1882 roku Ignacy Jan Paderewski pojechał do Berlina. Wyjazd ten stał się ukoronowaniem młodzieńczych marzeń o studiach kompozytorskich. Jego nauczycielem został Friedrich Kiel (1821–1885), wykładowca berlińskiej, królewskiej Akademii Muzycznej. Kilkumiesięczne studia pod okiem Kiela pogłębiły u młodego kompozytora praktyczną znajomość prawideł kontrapunktu i instrumentacji.
W czasie jednego z wieczorów muzycznych w domu wydawcy, Hugona Bocka, Paderewski zagrał przed Antonem Rubinsteinem (1829–1894), ówczesnym największym autorytetem w dziedzinie fortepianu, wirtuozem występującym na całej nieomal kuli ziemskiej. Po swej prezentacji młody pianista usłyszał następujące słowa: […] Powinien pan dużo więcej grać. Ma pan wrodzoną technikę i mógłby pan
– jestem tego pewien – zrobić wspaniałą karierę jako pianista
[1].
W lutym 1884 roku Ignacy Jan zapukał do drzwi sławnego wiedeńskiego profesora, pianisty Teodora Leszetyckiego (18301915). Po zagraniu kilku utworów znany nauczyciel przedstawił druzgocącą opinię na temat umiejętności pianistycznych Paderewskiego:
[…] Już jest za późno, za późno! Nie może pan być wielkim pianistą, bo stracił pan czas
na uczenie się wielu, może zresztą przyjemnych dla pana przedmiotów jak kontrapunkt, orkiestracja, itd.
[…] Jeżeli jednak zdecyduję się dać panu parę lekcji, będzie pan musiał rozpocząć od zwykłych palcówek Czernego[2].
Słowa te w połączeniu ze słowami A. Rubinsteina stały się zarzewiem tytanicznej pracy, jaką zafundował sobie Ignacy Jan: nieustanne ćwiczenia sześć do ośmiu godzin dzienne, nieustanne korekty, przygotowywanie nowego, zalecanego repertuaru. Trzy lata później w 1887 roku T. Leszetycki mówił tak: […] Paderewski […] to chluba moja. Będzie on genialnym artystą do końca życia, gdyż ma charakter, gdyż ponad pracę umiał nie widzieć, nie znać innych celów[3].
Europejski debiut Ignacego Jana odbył się 3 marca 1888 roku w Paryżu, w Sali Erarda (pianista miał 28 lat). Po tym wysoko ocenionym występie posypały się propozycje koncertów. Europa zyskała nowego idola.

Książę fortepianistów podbija świat
Po paryskim debiucie pianistę gościły m.in. Lyon, Bruksela, Antwerpia, Liège, Praga, Wiedeń, Londyn, Edynburg, Liverpool, Glasgow. Podczas pobytu na Wyspach Brytyjskich dwukrotnie miał zaszczyt grać dla królowej Wiktorii, grał także w czasie Wystawy Światowej w Paryżu. Paderewskiego nazywano nowym Chopinem, lwem pianistów, l’homme du jour dziś powiedzielibyśmy celebryta. A tak widziała go publiczność: […] Nagle ukazuje się na estradzie dziwna postać i zmierza do fortepianu,
na kształt jakiegoś egzotycznego ptaka z różowym czubem. Co za ognista grzywa włosów o rzadko spotykanym odcieniu, ni to złocistym, ni to rudo-czerwonym! Ekscentryczna lwia grzywa zdaje się dawać przedsmak całego piękna, które wypływa spod palców pianisty. Istotnie Monsieur Paderewski nie sprawił zawodu, odpowiada romantycznemu ideałowi, który urobiły kobiety o pianiście z dalekiego kraju, kraju o bohaterskiej przeszłości, tego kraju, z którego pochodził Chopin
[4].
Pierwsze amerykańskie tournée (w ciągu całego życia wirtuoza było ich 20) trwało 5 miesięcy (grudzień 1891–kwiecień 1892). I.J. Paderewski zagrał 32 koncerty w Nowym Jorku, 19 w Bostonie, 17 w Chicago, 5 w Filadelfii. Rekordowa pod względem liczby koncertów okazała się czwarta amerykańska trasa koncertowa (grudzień 1899–maj 1900), zanim rozpoczął się drugi etap małżeńskiego życia
I.J. Paderewskiego (19 lat po pierwszym), choć zaznaczyć trzeba, że czarodziej klawiatury zawsze otoczony był wianuszkiem entuzjastek jego talentu. Drugą żoną Ignacego Jana Paderewskiego została (po unieważnieniu pierwszego małżeństwa z Władysławem Górskim) Helena von Rosen-Górska. Ślub odbył się w maju 1899 roku. Helena i Ignacy wybrali Riond Bosson w Szwajcarii jako miejsce swego stałego zamieszkania. Stamtąd, już razem, wyruszali w bliższe i dalsze podróże koncertowe.
Helena darzyła swego małżonka wielkim uczuciem, była jego muzą, opiekunką, znakomitą panią domu (słynęła  z wysokiego poziomu organizowanych przyjęć). Doradzała mężowi w kwestiach artystycznych, pilnowała spraw majątkowych,
choć nie zawsze z dobrym skutkiem. Zmarła w 1934 roku. W czasie czwartego amerykańskiego tournée Paderewski wykonał 96 koncertów i recitali. Trasę zakończył wieczór w Carnegie Hall. W ciągu pół roku państwo Paderewscy koleją, w wagonie Pullmana, przejechali 23 tysiące mil, czyli 37 tysięcy kilometrów. W Stanach mistrz klawiatury związany kontraktem grał zawsze na fortepianach marki Steinway. Do jego dyspozycji fabryka oddawała co najmniej dwa instrumenty wraz z osobą stroiciela. W czasie kolejnej trasy koncertowej (1902 r.) Ignacy Jan wystąpił po raz pierwszy z recitalem w Białym Domu na zaproszenie Theodora Roosevelta i jego małżonki, a w Metropolitan Opera odbyła się w tym czasie amerykańska premiera opery Manru; dodajmy, że do dzisiaj jest to jedyna polska opera wystawiona na tej scenie.
Opromieniony międzynarodową sławą pianista koncertował także w ojczyźnie. Recitale zagrał m.in. w Toruniu, Poznaniu, Krakowie i Lwowie. Wszędzie przyjmowano go z niezwykłym entuzjazmem.
Programy swoich koncertów Paderewski układał w zgodzie z własnymi upodobaniami. Był zwolennikiem twórczości wielkich romantyków, w mniejszym stopniu klasyków wiedeńskich i twórców epoki baroku. Jego żelazny repertuar, konsekwentnie przez lata przygotowywany, liczył 240 pozycji. Wśród nich
50 utworów stanowiły dzieła F. Chopina. Grając je, mistrz Paderewski opowiadał o Polsce, był ambasadorem wolności i niepodległości[5].

Ignacy Jan Paderewski – także kompozytor
Do ważnych zadań artysty w owych trudnych dla Europy czasach należało muzyczne manifestowanie narodowości, a w przypadku artysty polskiego, przedstawiciela narodu pozbawionego wolności, zadanie to stawało się aktem posłannictwa patriotycznego. Tak widział także swoją rolę jako artysty kompozytora
I.J. Paderewski. Muzyka, którą komponował (stworzył 61 kompozycji), wyraźnie nosiła cechy romantycznego dziedzictwa, a w kręgu środków jego warsztatu kompozytorskiego znalazły się elementy polskiej muzyki ludowej oraz motywiczno-harmoniczne aluzje chopinowskie. Jednakże polski charakter nie wynikał z naśladownictwa Chopina, lecz był przejawem rozmyślnego podkreślania własnej osobowości, odrębności na tle europejskiej kultury muzycznej.
Teka kompozytorska Ignacego Jana zawierała m.in.: jedną Symfonię – Symfonię
h-moll op. 24 Polonia, dwa dzieła koncertowe: Koncert a-moll na fortepian i orkiestrę op. 17 i Fantazję polską gis-moll op. 19;  operę Manru do libretta A. Nossiga; dwie sonaty: Sonatę a-moll na skrzypce i fortepian op. 13 i Sonate pour Piano es-moll 
na fortepian op. 21; utwory fortepianowe zebrane w albumach: Album tatrzańskie
op. 12, Humoresques de Concert op. 14, Miscellanea. Série de morceaux pour piano
op. 16; trzy cykle pieśni do słów A. Asnyka op. 7, A. Mickiewicza op. 18 i C. Mendesa
op. 22.

Artysta, filantrop, mówca
Ignacy Jan Paderewski przez całe swe życie był donatorem filantropem, mecenasem na rzecz osób lub zbiorowych projektów artystycznych i społecznych. Za swoje koncerty i recitale muzyk uzyskiwał iście królewskie honoraria. W związku z powyższym mógł zaspokajać swoje potrzeby, wieść dostatnie życie, a zarazem dzielić się z potrzebującymi, co czynił. Między innymi organizował i grał koncerty charytatywne, tworzył fundacje, przygotowywał konkursy, fundował nagrody, zbierał datki na pomoc wdowom i sierotom po poległych żołnierzach. Jednak jego największym darem dla rodaków stał się ufundowany przez niego pomnik Grunwaldzki (autorstwa Antoniego Wiwulskiego), odsłonięty 15 lipca 1910 roku
w Krakowie (kosztował ponad 300 tys. franków). Na cokole wyryto inskrypcję: Praojcom na chwałę, rodakom na otuchę.
Uroczystość odsłonięcia monumentu była wielką manifestacją siły i prężności Polaków żyjących w trzech zaborach. I.J. Paderewski wygłosił tam jedno ze swoich pierwszych przemówień, którym porwał tłumy: […] Dzieło, na które patrzymy nie powstało z nienawiści. Zrodziła je miłość głęboka ojczyzny. […] Niech każdy Polak i Litwin, każdy z dawnych dzielnic Ojczyzny czy zza oceanu spogląda na ten pomnik jako na znak wspólnej przeszłości, świadectwo wspólnej chwały, zachętę do wspólnej, a owocnej pracy[6].
Za początek wystąpień na gruncie politycznym  I.J. Paderewski uznał swoje przemówienie wygłoszone 23 października 1910 roku we Lwowie, w setną rocznicę urodzin F. Chopina (przetłumaczone na kilka języków). W sali Teatru im. Skarbka
do zgromadzonych tam artystów muzyków, literatów, aktorów, dziennikarzy, naukowców, melomanów mistrz tonów wygłosił porywające przemówienie. Wtedy właśnie narodził się charyzmatyczny mówca.  Mówił w nim o znaczeniu muzyki
F. Chopina dla polskiej kultury i dążeń niepodległościowych narodu polskiego:
[…] Chopin może nie wiedział jaki był wielki. Ale my wiemy, że on wielki naszą wielkością, że on silny naszą siłą, że on piękny naszym pięknem. On nasz, a my jego albowiem w nim objawia się cała nasza zbiorowa dusza.  Więc krzepmy serca
do wytrwania, myśli skrójmy do czynów, do dzielnych, sprawiedliwych, uczucia podnośmy
do wiary, do silnej, bo nie ginie naród co ma tak nieśmiertelną duszę
[7].   

Polityk, ambasador niepodległości, pierwszy premier II Rzeczypospolitej
Wybuch wojny zastał Paderewskich w posiadłości Riond Bosson w pobliżu Morges. Działania wojenne rozbudziły nadzieje Polaków na odzyskanie niepodległości. Wykorzystując swoją pozycję światowej sławy wirtuoza i międzynarodowe kontakty w kołach dyplomatycznych, I.J. Paderewski  czynnie włączył się w działania polityczne. Jako oficjalny delegat Komitetu Pomocy dla Ofiar Wojny w kwietniu 1915 roku wraz z małżonką udał się do Ameryki. Od pierwszej chwili rozpoczął intensywną kampanię na rzecz pomocy Polsce. 30 maja 1915 roku przed pomnikiem T. Kościuszki wygłosił wielką mowę do Polonii. W ciągu trzech lat, do 10 listopada 1918 roku, dał ponad 140 koncertów i wygłosił 340 przemówień, odbywając podróże po całych Stanach. Usilnie walczył też o utworzenie w Ameryce Armii Polskiej złożonej z osiadłych tamże młodych Polaków. Wiedza, osobowość, umiejętność dyplomacji pozwoliły mu na nawiązanie bliższych kontaktów z prezydentem W. Wilsonem. Te z kolei przełożyły się na zainteresowanie prezydenta sprawą Polski. 8 stycznia 1918 roku – w trzynastym punkcie swego programu  Sprawiedliwego pokoju Wilson powiedział m.in.: […] Powinno być utworzone niepodległe państwo polskie, które winno obejmować ziemie zamieszkałe przez ludność bezsprzecznie polską, mieć zapewniony wolny i bezpieczny dostęp do morza, a którego niezawisłość polityczna i gospodarcza oraz całość terytorialna winna być zagwarantowana paktem międzynarodowym[8].
W listopadzie 1918 roku I.J. Paderewski opuścił Stany Zjednoczone Ameryki i udał się do Europy. 26 grudnia 1918 roku państwo Helena i Ignacy Jan Paderewscy wysiedli z pociągu na dworcu z Poznaniu. Witały ich tłumy poznaniaków z pochodniami w rękach (niemiecka administracja wydała rozkaz wyłączenia prądu). Poznań witał wielkiego Polaka, patriotę, męża stanu, który przez całe swe życie mówił, także poprzez muzykę, o wolnej, niepodległej Polsce. Z okna hotelu Bazar Paderewski przemówił do zgromadzonych:
[…] Po długich latach niewoli Ojczyzna się odradza. Odbudować się musi na tych samych podstawach, na których tu pierwsza budowa poczęta została. Żadne, najmądrzej zorganizowane stronnictwo Ojczyzny odbudować nie zdoła. Do tego dzieła trzeba jedności i zgody wszystkich, miłości i siły, wiary i zaparcia się samego siebie, do tego dzieła potrzeba wszystkich sił i wszystkich serc zespołu[9].
Następnego dnia, 27 grudnia, około godziny 16.40, po trwających od rana zamieszkach padły pierwsze strzały. Rozpoczęło się Powstanie Wielkopolskie.
Jak pokazała historia, jedno jedyne zwycięskie powstanie w dziejach narodu polskiego.
1 stycznia 1919 roku późnym wieczorem Ignacy Jan Paderewski przybył
do Warszawy. Tak jak i w Poznaniu witany był z niewyobrażalną radością i entuzjazmem. 16 stycznia 1919 roku Józef Piłsudski – Naczelnik Państwa,
po długich negocjacjach powierzył I.J. Paderewskiemu kierowanie rządem. Nowy premier, oficjalnie tytułowany Prezydentem Rady Ministrów, objął także tekę ministra spraw zagranicznych.
Rząd utworzony przez Paderewskiego był rządem kompromisu między Piłsudskim
i umiarkowaną niepodległościowo lewicą  demokratyczną. Prace nowego gabinetu skupiały się przede wszystkim na odbudowie jedności państwa polskiego. Jednak najwięcej energii
I.J. Paderewski poświęcił roli i miejscu Rzeczypospolitej na arenie międzynarodowej. Niestety, na konferencji pokojowej w Wersalu nie udało się mu spełnić wszystkich oczekiwań rodaków co do kształtu terytorium Rzeczypospolitej. Wkrótce zaczęły narastać głosy krytyczne wobec jego osoby i prowadzonej przez niego polityki.
10 grudnia 1919 roku I.J. Paderewski zrezygnował ostatecznie ze stanowiska premiera.
Marzenia wielkiego artysty, poważanego na arenie międzynarodowej polityka, zderzyły się z polską rzeczywistością. Rozgoryczony wyjechał do Szwajcarii.
Do Polski wrócił raz jeszcze w 1924 roku, aby odebrać tytuł doktora honoris causa
Uniwersytetu Poznańskiego

Powrót do muzyki, ostatnie podróże
Po pięciu latach, w listopadzie 1922 roku, wielki mistrz klawiatury wrócił
do koncertowania. Publiczność nadal entuzjastycznie przyjmowała jego recitale,
choć coraz trudniej przychodziło mu rywalizować z młodymi talentami.
Latem 1936 roku, w wieku 76 lat, mimo niezadowalającego stanu zdrowia (prawdopodobnie przeszedł lekki wylew), wziął udział w realizacji filmu pt. Sonata księżycowa w reżyserii L. Mendesa, kolejny raz prezentując niezwykłą estradową charyzmę. Jest to jedyna dostępna dziś rejestracja recitalu księcia fortepianu.
Karierę wirtuoza geniusz, który przypadkiem grał na fortepianie[10] zakończył recitalem w Rochester, w dniu 21 maja 1939 roku. Zdarzyło się to w trakcie ostatniej, dwudziestej amerykańskiej trasy koncertowej. W ciągu całego życia I.J. Paderewski otrzymał wiele odznaczeń, tytułów doktora honoris causa różnych uczelni, prezentów i podziękowań. Jego portrety malowali słynni malarze, a pisali o nim znani pisarze i dziennikarze.
W dniu swoich osiemdziesiątych urodzin, 6 listopada 1940 roku, Ignacy Jan Paderewski ponownie przybył do Ameryki. Natychmiast  rozpoczął swoją misję, wygłaszał w studiach radiowych wiele przemówień w językach angielskim, francuskim, polskim. Do końca pozostał osobą czynną społecznie. Ostatnie przemówienie wygłosił na sześć dni przed śmiercią, podczas zjazdu Weteranów Armii Polskiej w USA.
Zmarł 29 czerwca 1941 roku w Nowym Jorku. 3 lipca w Katedrze nowojorskiej
pw. św. Patryka odprawiono mszę żałobną, po czym trumna okryta polską flagą wyruszyła do Waszyngtonu. Na cmentarzu Arlington pogrzeb Ignacego Jana Paderewskiego odbył się z najwyższymi honorami wojskowymi.
W 1992 roku doczesne szczątki wielkiego Polaka wróciły do Polski i spoczęły
w podziemiach archikatedry pw. św. Jana w Warszawie, natomiast serce artysty pozostało w USA pod opiekę Polonii. Obecnie, od 1986 roku, znajduje się w Narodowym Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown w Pensylwanii.
W roku 2018, roku setnej rocznicy odzyskania niepodległości, naszym obowiązkiem jest przywoływanie życia i dzieła Ignacego Jana Paderewskiego, tak aby pamięć
o Nim została w nas, by kolejne pokolenia Polaków wsłuchiwały się w Jego słowa i poznawały Jego muzykę.
W laudacjach wygłoszonych w 1924 roku, w czasie uroczystości nadania
I.J. Paderewskiemu tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Poznańskiego, laudator prof. B. Dembiński powiedział m.in.: […] Cierpienia narodu były Twym bólem, a jego nadzieje Twoim programem, czyniłeś sprawę polską i do zwycięstwa jej przyłożyłeś rękę, stajesz  w szeregu wielkich odnowicieli Ojczyzny i niezapomnianą masz kartę w księdze dziejów, a laudator prof. Ł. Kamieński zakończył następującymi słowami:
[…] Daj Wam Boże, by o każdym z Was kiedyś powiedzieć można, choćby w zakresie najskromniejszym to, co powiedzieć możemy w znaczeniu najszczytniejszym o Ignacym Paderewskim, że dobrze zasłużył się Ojczyźnie[11].     

prof. Halina Lorkowska

[1] I.J. Paderewski, Pamiętniki, op. cit., s. 108.
[2] Słowa Leszetyckiego Paderewski cytuje w Pamiętnikach, op. cit., s. 139–140.
[3] Cyt. za: I.J. Paderewski, Antologia, wybór i opr. J. Jasieński, Poznań 1996, s. 51.
[4] R. Landau, Ignacy Paderewski, Musician and Statesman, London 1934; R. Landau, Paderewski, tłum. pol. J.B. Rychliński, Warszawa 1935, s. 36–37.
[5] Ignacy Jan Paderewski był twórcą recitalu chopinowskiego.
[6] Cyt. za: M.M. Drozdowski, Ignacy Jan Paderewski. Zarys biografii politycznej, Warszawa 1979, s. 55.
[7] Przemówienie I.J. Paderewskiego [w:] Paderewski, Myśli o Polsce…, op. cit., s. 70.
[8] Cyt. za: I.J. Paderewski, Myśli o Polsce i Polonii, Paryż 1992, s. 26.
[9] „Kurier Poznański” nr 297, 28 XII 1918.
[10] Tak określił I.J. Paderewskiego francuski kompozytor C. Saint-Saëns.
[11] Cyt. za: I.J. Paderewski w Poznaniu 191819241992, Poznań 1992, s. 17.