Stanisław Moniuszko

Ja nic nowego nie tworzę; wędruję po polskich ziemiach,
jestem natchniony duchem polskich pieśni ludowych
i z nich mimo woli przelewam natchnienie do wszystkich moich dzieł.

                                                                                          Stanisław Moniuszko

 

GENIUSZ NIEDOCENIONY

Jest w muzycznym środowisku niemało „uczonych w piśmie” utrzymujących z pełnym przekonaniem, że między Chopinem i Szymanowskim nic się na dobrą sprawę w polskiej muzyce ważnego nie wydarzyło, albowiem Stanisław Moniuszko
to co najwyżej wielkość zaściankowa.

Tymczasem jest to oczywista nieprawda. Moniuszko bowiem, urodzony i wychowany
w polskiej ziemiańskiej rezydencji i w rodzinie od lat osiadłej na terenie dzisiejszej Białorusi, wykształcony pod kierunkiem świetnego warszawskiego organisty Augusta Freyera oraz Carla Rungenhagena w Berlinie, już od wczesnej młodości zachwycał w swej twórczości bogactwem inwencji melodycznej powiązanej wyraziście z motywami folkloru i rytmami ludowych tańców. Pieśni jego zaś to prawdziwe arcydzieła, i to bardzo różnego rodzaju: od prościutkich zwrotkowych piosenek
aż do obszernych dramatycznych ballad. Imponował nadto mistrzostwem techniki polifonicznej oraz muzycznej formy. Stąd w jego operach tak wiele kunsztownych scen zespołowych, ze wspaniałym septetem z chórem w drugim akcie Strasznego dworu
na czele. Do tego zaś – był rasowym człowiekiem teatru, co doceniły ówczesne władze powierzając mu prestiżowe stanowisko muzycznego dyrektora Opery Warszawskiej. Warto tu między innymi zauważyć, iż partytury jego oper zawierają wiele finezyjnych szczegółów, które – rzecz paradoksalna – dopiero w naszych czasach odkrywają podejmujący pracę nad nimi zagraniczni dyrygenci; przykładem Fabio Biondi i rewelacyjne wykonanie Halki w języku włoskim pod jego batutą.
Nie ulega też wątpliwości, że – na przykład – aria Sefana ze Strasznego dworu stoi godnie obok najpiękniejszych „szlagierów” z oper Webera, Gounoda, Thomasa
czy Masseneta. Mówiąc zaś o Moniuszce, warto jeszcze wspomnieć fakt, że jego Hrabina jest jedyną jak dotąd wysokiej klasy operą o Warszawie.

Był więc Moniuszko geniuszem równym tym największym, a dodajmy, iż wpływ jego twórczości na kulturalny rozwój polskiego społeczeństwa był z pewnością większy aniżeli wpływ działającego daleko za granicą Chopina…

 

Józef Kański